Choćby mnie osławiono; a ty, ty mężczyzna?

Cóż szkodzi z was któremu, chociaż się i przyzna,

Że ma romans z dziesięciu razem kochankami?

Mów prawdę: chcesz mnie rzucić?» Zalała się łzami.

«Telimeno, cóż by świat mówił o człowieku —

Rzekł Tadeusz — który by teraz, w moim wieku,

Zdrów, żył na wsi, kochał się: kiedy tyle młodzi,

Tylu żonatych od żon, od dzieci uchodzi

Za granicę, pod znaki narodowe bieży?

Choćbym chciał zostać, czy to ode mnie zależy?