Bo dzisiaj miałam dni me własną ręką skrócić;

Gdy mnie kochasz mój drogi, czyż możesz mnie rzucić?

Tobie oddałam serce, oddam ci majątek,

Pójdę za tobą wszędzie; każdy świata kątek

Będzie mnie z tobą miły! Z najdzikszej pustyni

Miłość, wierzaj mi, ogród rozkoszy uczyni».

Tadeusz, wydarłszy się z objęcia przemocą:

«Jak to? — rzekł — czyś z rozumu obrana? gdzie? po co?

Jechać za mną? Ja, będąc sam prostym żołnierzem,

Włóczyć, czy markietankę465?» — «To my się pobierzem»