Wiem, że jak inni, tak ty mógłbyś wiarę złamać,

Lecz nie wiedziałam, że tak podle umiesz kłamać!

Słuchałam pode drzwiami stryja! Więc to dziecko,

Zosia, wpadła ci w oko i na nią zdradziecko

Dybiesz? Zaledwieś jedną nieszczęsną oszukał,

A jużeś pod jej okiem nowych ofiar szukał!

Uciekaj, lecz cię moje dosięgną przekleństwa —

Lub zostań, wydam światu twoje bezeceństwa;

Twe sztuki już nie zwiodą innych, jak mnie zwiodły!

Precz! gardzę tobą! jesteś kłamca, człowiek podły!»