«Nic to — zawołał Hrabia — będzie tu nas więcéj,

Poddaj się Sędzio, to są moi sprzymierzeńcy».

Wtem Asesor nadbiegał, krzycząc: «Areszt kładę

W imię Imperatorskiej Mości; oddaj szpadę,

Panie Hrabio, bo wezwę wojskowej pomocy,

A wiesz pan, że kto zbrojnie śmie napadać w nocy,

Zastrzeżono tysiącznym dwóchsetnym ukazem,

Że jak zło...» Wtem go Hrabia w twarz uderzył płazem.

Padł zgłuszony Asesor i skrył się w pokrzywy;

Wszyscy myśleli, że był ranny lub nieżywy.