Nieraz miewał powrozy na ręku i nogach,

A przecież się uwalniał; wiedział o sposobie

Rwania więzów, był silny bardzo, ufał sobie.

Przemyślał ratować się milczkiem. Oczy zmrużył,

Niby śpi; z wolna ręce i nogi przedłużył,

Dech wciągnął, brzuch i piersi ścisnął co najwężéj:

Aż jednym razem kurczy, wydyma się, pręży;

Jak wąż głowę i ogon gdy chowa w przeguby,

Tak Gerwazy z długiego stał się krótki, gruby;

Rozciągnęły się, nawet skrzypnęły powrozy,