Wszczęła rzecz o mniej trudnych i mądrych przedmiotach,

O wiejskiego pożycia nudach i kłopotach,

I jak bawić się trzeba, i jak czas podzielić,

By życie uprzyjemnić i wieś rozweselić.

Tadeusz odpowiadał śmielej, szła rzecz daléj,

W pół godziny już byli z sobą poufali;

Zaczęli nawet małe żarciki i sprzeczki.

W końcu, stawiła przed nim trzy z chleba gałeczki.

Trzy osoby na wybór; wziął najbliższą sobie;

Podkomorzanki na to zmarszczyły się obie,