Sprężyste, uwiązane do masztu wiciny491.
Daremnie w tył Kropiciel ciska ślepe razy;
Chwieje się: a wtem postrzegł, że blisko Gerwazy
Walczy; zawołał: «Jezus Maryja! Scyzoryku!»
Klucznik, trwogę Chrzciciela poznawszy po krzyku,
Odwrócił się, i spuścił ostrze płytkiej stali
Między głowę Chrzciciela i ręce Moskali.
Cofnęli się, wydawszy przeraźliwe głosy;
Lecz jedna ręka, mocniej wplątana we włosy,
Została się wisząca i krwią buchająca.