Która stojąc na świętej Ostrej Bramy szczycie,

Widziała, jako Dejów, moskiewski jenerał,

Wchodząc z pułkiem kozaków, już bramę otwierał,

I jak jeden mieszczanin, zwany Czarnobacki,

Zabił Dejowa i zniósł cały pułk kozacki493.

Dosyć, że się tak stało, jak przewidział Ryków:

Jegry w tłumie ulegli mocy przeciwników.

Dwudziestu trzech na ziemi wala się zabitych,

Trzydziestu kilku jęczy ranami okrytych,

Wielu pierzchło, skryło się w sad, w chmiele, nad rzekę,