Ten strzela, ten nabija, ten chwyta do ręki,

Słychać świsty kul, zamków chrzęsty, sztenflów dźwięki:

Cały szereg zdaje się być ruchomym płazem,

Który tysiąc błyszczących nóg wywija razem.

Prawda, że jegry byli mocnym trunkiem pjani,

Źle mierzą i chybiają, rzadko który rani,

Ledwie który zabije: przecież dwóch Maciejów

Już zraniono i poległ jeden z Bartłomiejów.

Szlachta z niewiela494 rusznic z rzadka się odstrzela;

Chce szablami uderzyć na nieprzyjaciela,