Plany Robaka pojął i wykonał cudnie

Tadeusz. Stał ukryty za drewnianą studnię;

A że trzeźwy i dobrze strzelał z dubeltówki

(Mógł trafić do rzuconej w powietrze złotówki),

Okropnie razi Moskwę. Starszyznę wybiera;

Za pierwszym zaraz strzałem ubił feldfebera,

Potem z dwóch rur raz po raz dwóch sierżantów sprząta,

Mierzy to po galonach, to w środek trójkąta,

Gdzie stał sztab; za czym Ryków gniewa się i dąsa,

Tupa497 nogami, szpady swej rękojeść kąsa: