Trzeba tego szlachcica na pole wywabić;

Nie można z karabina, to choć szpadą zabić.

»Co puka, to nie sztuka, to wolę co kole«:

Mówił stary Suworów; wyjdź Majorze w pole,

Bo on nas powystrzela; patrz, bierze do celu».

Na to rzekł Major: «Ryków! miły przyjacielu!

Ty jesteś zuch na szpady: wyjdź ty bracie Ryków.

Lub wiesz co, wyszlem501 kogo z naszych poruczników.

Ja, major, ja nie mogę odstąpić żołnierzy,

Do mnie batalijonu komenda należy».