Słysząc to Ryków, szpadę podniósł, wyszedł śmiało,
Kazał ognia zaprzestać, machnął chustką białą.
Pyta się Tadeusza, jaką broń podoba;
Po układach, na szpady zgodzili się oba.
Tadeusz broni nie miał: gdy szukano szpady,
Wyskoczył Hrabia zbrojny i zerwał układy.
«Panie Soplico! — wołał — z przeproszeniem pana,
Pan wyzwałeś Majora! Ja do Kapitana
Mam dawniejszą urazę: on do zamku mego...»
(«Mów pan — przerwał Protazy — do zamku naszego»)