«On wpadł — rzekł kończąc Hrabia — na czele złodziejów,

On, poznałem Rykowa, wiązał mych dżokejów.

Skarzę, go, jakom zbójców skarał pod opoką,

Którą Sycylijanie zwą Birbante-rokko».

Uciszyli się wszyscy, ustało strzelanie;

Wojska ciekawe patrzą na wodzów spotkanie.

Hrabia i Ryków idą, obróceni bokiem,

Prawą ręką i prawym grożąc sobie okiem;

Wtem lewymi rękami odkrywają głowy

I kłaniają się grzecznie (zwyczaj honorowy,