Nim przyjdzie do zabójstwa, naprzód się przywitać).

Już spotkały się szpady i zaczęły zgrzytać;

Rycerze wznosząc nogi, prawymi kolany

Przyklękają, w przód i w tył skacząc na przemiany.

Ale Płut, Tadeusza widząc przed swym frontem,

Naradzał się po cichu z gifrejterem Gontem,

Który w rocie uchodził za pierwszego strzelca.

«Gonto — rzekł Major — widzisz ty tego wisielca?

Jeśli mu wsadzisz kulę, tam pod piątym żebrem,

To dostaniesz ode mnie cztery ruble srebrem».