Walczą jak bracia, jeden drugiego zachęca.

Dobrzyńscy, widząc, jak się Podhajski wykręca

Tuż przed szeregiem jegrów i kosą ich kraje,

Zawołali z radością: «Niech żyją Podhaje!

Naprzód bracia Litwini, górą, górą Litwa!»

Skołubowie zaś, widząc, jak waleczny Brzytwa,

Choć ranny, leci z szablą wzniesioną do góry,

Krzyknęli: «Górą Maćki, niech żyją Mazury!»

Dodawszy wzajem serca biegną na Moskali:

Nadaremnie ich Robak z Maćkiem wstrzymywali.