Gdy tak na rotę jegrów uderzano z przodu,

Wojski rzuca plac boju, idzie do ogrodu;

Przy boku jego stąpał ostrożny Protazy,

A Wojski mu po cichu wydawał rozkazy.

Stała w ogrodzie, prawie pod samym parkanem,

O który się opierał Ryków swym trójgranem502,

Wielka stara sernica, budowana w kratki

Z belek na krzyż wiązanych, podobna do klatki.

W niej świeciły się białych serów mnogie kopy;

Wkoło zaś wahały się suszące się snopy