Biły czołem, długimi kręciły ramiony,

Rozpuszczając na wiatry warkocz posrebrzony,

Teraz jak martwe, z niemej wyrazem żałoby,

Stoją na kształt posągów sypilskiej Nijoby513.

Jedna osina drżąca, wstrząsa liście siwe.

Bydło, zwykle do domu powracać leniwe,

Teraz zbiega się tłumnie, pasterzy nie czeka

I opuszczając strawę do domu ucieka.

Buhaj514 racicą ziemię kopie, orze rogiem,

I całą trzodę straszy ryczeniem złowrogiem;