U których na kwaterach stałeś od lat wielu.

Za ten dar nie gniewaj się, dobry przyjacielu:

Nie chcieliśmy cię skrzywdzić; te oto dukaty,

Śmieliśmy złożyć wiedząc, żeś człek niebogaty».

«Ach, jegry! — wołał Ryków — cała rota skłuta!

Moja rota! a wszystko z winy tego Płuta!

On komendant, on za to przed carem odpowie,

A wy te grosze sobie zabierzcie, panowie;

U mnie jest kapitański mój żołd lada jaki,

A dosyć mnie na ponczyk i lulkę tabaki.