A was lubię, że z wami sobie zjem, popiję,

Pohulam, pogawędzę, i tak sobie żyję.

Otoż ja was obronię, i jak będzie śledztwo,

Słowo uczciwe, że dam za wami świadectwo.

Powiemy, że my przyszli tu z wizytą, pili

Sobie, tańczyli, trochę sobie podchmielili,

A Płut przypadkiem ognia zakomenderował,

Bitwa! i batalijon tak jakoś zmarnował.

Wy, pany, tylko śledztwo pomazujcie złotem,

Będzie kręcić się. Ale teraz powiem o tem,