Jak on mnie ściskał! Wszyscy, którzy to widzieli,

Myślili, że on ze mną duszą się podzieli...

On przyjaciel?... On wiedział, co się wtenczas działo

W duszy mojej!...

Tymczasem już szeptała o tym okolica,

Jaki taki gadał mi: »Ej, panie Soplica,

Daremnie konkurujesz: dygnitarskie progi

Za wysokie na Jacka podczaszyca nogi.«

Ja śmiałem się, udając że drwiłem z magnatów

I z córek ich, i nie dbam o arystokratów;