Że jeśli bywam u nich, z przyjaźni to robię,

A za żonę nie pojmę, tylko równą sobie.

Przecież, bodły mi duszę do żywca te żarty:

Byłem młody, odważny, świat był mnie otwarty

W kraju, gdzie, jako wiecie, szlachcic urodzony

Jest zarówno z panami kandydat korony!

Wszakże Tęczyński niegdyś z królewskiego domu

Żądał córy, a król mu oddał ją bez sromu.

Sopliców czyż nie równe Tęczyńskim zaszczyty

Krwią, herbem, wierną służbą Rzeczypospolitej?