Gdyby wiedziano, że ja Jacek...

Soplicy Horeszkowie odmówili dziewkę!

Że mnie, Jackowi, czarną podano polewkę!

W końcu sam już nie wiedząc, jak sobie poradzić,

Umyśliłem ze szlachty mały pułk zgromadzić

I opuścić na zawsze powiat i ojczyznę,

Wynieść się gdzie na Moskwę lub na Tatarszczyznę

I zacząć wojnę. Jadę pożegnać Stolnika,

W nadziei, że gdy ujrzy wiernego stronnika,

Dawnego przyjaciela, prawie domownika,