Z którym pił i wojował przez tak długie lata,

Teraz żegnającego i kędyś w kraj świata

Jadącego — że może starzec się poruszy

I pokaże mi przecież trochę ludzkiej duszy

Jak ślimak rogów!

Ach, kto choć na dnie serca ma dla przyjaciela

Choćby iskierkę czucia, gdy się z nim rozdziela,

Dobędzie się iskierka ta przy pożegnaniu,

Jako ostatni płomyk życia przy skonaniu!

Raz ostatni dotknąwszy przyjaciela skroni,