Nie pamiętam już zgoła co mu na to rzekłem,

Podobno nic — na konia wsiadłem i uciekłem!...»

«Jacku! zawołał Klucznik, mądre ty przyczyny

Wynajdujesz: cóż? one nie zmniejszą twej winy!

Bo wszakże zdarzało się już nieraz na świecie,

Że kto pokochał pańskie lub królewskie dziecię,

Starał się gwałtem zdobyć, przemyślał wykradać,

Mścił się otwarcie — ale tak chytrze śmierć zadać,

Panu polskiemu, w Polszcze — i w zmowie z Moskalem!»

«Nie byłem w zmowie — Jacek odpowiedział z żalem. —