Wiesz!...

Przeklęta broń ognista!... Kto mieczem zabija,

Musi składać się, natrzeć, odbija, wywija,

Może rozbroić wroga, miecz wpół drogi wstrzymać;

Ale ta broń ognista... dosyć zamek imać,

Chwila, jedna iskierka...

Czyż uciekałem, kiedyś mierzył do mnie z góry?

Utkwiłem oczy we dwie twojej broni rury;

Rozpacz jakaś, żal dziwny do ziemi mnie przybił!

Czemuż? ach mój Gerwazy, czemuś wtenczas chybił?