Zwrócił się ku Sędziemu, a był coraz bladszy,

I niespokojnie pytał o księdza plebana,

I wołał na Klucznika: «Zaklinam waćpana

Abyś został. Wnet skończę. Ledwie mam dość mocy

Zakończyć — Panie Klucznik, ja umrę tej nocy!»

«Co bracie? — krzyknął Sędzia — widziałem, wszak rana

Niewielka, co ty mówisz? po księdza plebana?

Może źle opatrzono — zaraz po doktora,

W apteczce jest...» Ksiądz przerwał: «Bracie, już nie pora!

Miałem tam strzał dawniejszy, dostałem pod Jena,