Targowiczanie potem chcieli mnie zaszczycić527

Urzędem. — Gdybym wtenczas chciał się przemoskwicić!

Szatan radził — Już byłem możny i bogaty;

Gdybym został Moskalem, najpierwsze magnaty

Szukałyby mych względów; nawet szlachta braty,

Nawet gmin, który swoim tak łacnie uwłacza,

Tym którzy Moskwie służą, szczęśliwszym,— przebacza!

Wiedziałem to, a przecież — nie mogłem.

Uciekłem z kraju!...

Gdziem nie był! com nie cierpiał!...