Dał rozkaz ekonomom, wójtom i gumiennym,

Pisarzom, ochmistrzyni, strzelcom i stajennym

I musiał wszystkie dzienne rachunki przezierać.

Nareszcie rzekł Woźnemu, że się chce rozbierać.

Woźny pas mu odwiązał, pas słucki, pas lity93,

Przy którym świecą gęste kutasy jak kity,

Z jednej strony złotogłów w purpurowe kwiaty,

Na wywrót jedwab czarny posrebrzany w kraty;

Pas taki można równie kłaść na strony obie,

Złotą na dzień galowy, a czarną w żałobie.