«Dziwne są sprawy w świecie, kto wszystko dociecze!

Ja też powiem waszeci rzecz choć nie tak cudną

Jak ów omen, a przecież do pojęcia trudną.

Wiesz, iż dawniej rad bym był Sopliców rodzinę

W łyżce wody utopić; a tego chłopczynę,

Tadeusza, od dziecka niezmierniem polubił!

Uważałem, że gdy się z chłopiętami czubił,

Zawsze ich zbił; więc ilekroć do zamku biegał,

Jam go zawsze do trudnych imprezów podżegał.

Wszystko mu się udało: czy wydrzeć gołębie