Z takimi odezwał się słowami do panny:

«Zofijo, musisz to mnie koniecznie powiedzieć,

Nim zamienim pierścionki, muszę o tym wiedzieć.

I cóż, że przeszłej zimy byłaś już gotowa

Dać słowo mnie? Ja wtenczas nie przyjąłem słowa:

Bo i cóż mnie po takim wymuszonym słowie?

Wtenczas bawiłem bardzo krótko w Soplicowie;

Nie byłem taki próżny, ażebym się łudził,

Żem jednym mym spojrzeniem miłość w tobie wzbudził;

Ja nie fanfaron, chciałem mą własną zasługą