Zyskać twe względy, choćby przyszło czekać długo.

Teraz jesteś łaskawa twe słowo powtórzyć:

Czymże na tyle łaski umiałem zasłużyć?

Może mnie bierzesz, Zosiu, nie tak z przywiązania,

Tylko że stryj i ciotka do tego cię skłania?

Ale małżeństwo, Zosiu, jest rzecz wielkiej wagi!

Radź się serca własnego; niczyjej powagi

Tu nie słuchaj, ni stryja gróźb544, ni namów cioci.

Jeśli nie czujesz dla mnie nic oprócz dobroci,

Możem te zaręczyny czas jakiś odwlekać;