Ten ręce za pas zatknął i przyłożył ucha,

Ów dłoń przy uchu trzyma i milczkiem wąs kręci,

Zapewne słowa zbiera i niże550 w pamięci;

Cieszy się mówca widząc, że są nawróceni,

Gładzi kieszeń, bo kreski ich już ma w kieszeni.

Lecz za to w trzecim gronie dzieje się inaczej:

Tu mówca musi łowić za pasy słuchaczy.

Patrzcie, wyrywają się i cofają uszy;

Patrzcie, jako ten słuchacz od gniewu się puszy,

Wzniósł ręce, grozi mówcy, usta mu zatyka,