Jeśli palce trafią się, da afirmatywę,

A jeżeli się chybią, rzuci negatywę.

Na lewej druga scena; refektarz klasztoru

Obrócony na salę szlacheckiego zboru.

Starsi rzędem na ławach siedzą, młodzi stają

I ciekawi przez głowy w środek zaglądają;

W środku marszałek stoi, wazon w ręku trzyma,

Liczy gałki, szlachta je pożera oczyma,

Właśnie wstrząsnął ostatnią; woźni ręce wznoszą

I imię obranego urzędnika głoszą.