Na której się zrodzili, którą krwawą pracą

Zdobyli, z której wszystkich żywią i bogacą.

Lecz muszę ciebie ostrzec, że tych ziem nadanie

Zmniejszy nasz dochód, w miernym musimy żyć stanie.

Ja przywykłem do życia oszczędnego z młodu;

Lecz ty Zofio, jesteś z wysokiego rodu,

W stolicy przepędziłaś twoje młode lata,

Czyż zgodzisz się żyć na wsi, z daleka od świata,

Jak ziemianka?»

A na to Zosia rzekła skromnie: