Tylko Buchman radości podzielać nie raczył;
Pochwalał projekt, lecz go rad by przeinaczył:
A naprzód, komisyją legalną wyznaczył,
Która by... Krótkość czasu była na zawadzie,
Że nie stało się zadość Buchmanowej radzie.
Bo na dziedzińcu zamku już stali parami
Oficery z damami, wiara z wieśniaczkami.
«Poloneza!» krzyknęli wszyscy w jedno słowo.
Oficerowie wiodą muzykę wojskową;
Ale pan Sędzia w ucho rzekł do jenerała: