Przy mszy, gdy z wzniesionymi zwracał się rękami

Od ołtarza do ludu, by mówić: «Pan z wami»,

To nieraz tak się zręcznie skręcił jednym razem,

Jakby prawo w tył robił za wodza rozkazem,

I słowa liturgii takim wyrzekł tonem

Do ludu, jak oficer stojąc przed szwadronem:

Postrzegali to chłopcy służący mu do mszy.

Spraw także politycznych był Robak świadomszy,

Niźli żywotów świętych; a jeżdżąc po kweście,

Często zastanawiał się w powiatowym mieście.