Gdzież ręczna broń? — Ach, dzisiaj pracowała więcéj,

Niż na wszystkich przeglądach za władzy książęcéj20!

Zgadłem, dlaczego milczy, — bo nieraz widziałem

Garstkę naszych walczącą z Moskali nawałem.

Gdy godzinę wołano dwa słowa: pal, nabij;

Gdy oddechy dym tłumi, trud ramiona słabi21;

A wciąż grzmi rozkaz wodzów, wre żołnierza czynność;

Na koniec bez rozkazu pełnią swą powinność,

Na koniec bez rozwagi, bez czucia, pamięci,

Żołnierz, jako młyn palny, nabija — grzmi — kręci