Niechaj mi teraz rękawiczkę poda».

Emrod przeskoczył zapory,

Idzie pomiędzy potwory,

Śmiało rękawiczkę bierze.

Dziwią się panie, dziwią się rycerze;

A on w zwycięskiej chwale

Wstępuje na krużganki.

Tam, od radosnej witany kochanki,7

Rycerz jej w oczy rękawiczkę rzucił:

«Pani, twych dzięków nie trzeba mi wcale».