W milionowych tęczach kołują wspaniale.

Trącą się o mieliznę, rozbiją na fale,

Jak wojsko wielorybów, zalegając brzegi,

Zdobędą ląd w tryumfie, i na powrót zbiegi,

Miecą za sobą muszle, perły i korale.

Podobnie na twe serce, o poeto młody74!

Namiętność często groźne wzburza niepogody;

Lecz gdy podniesiesz bardon, ona bez twéj szkody

Ucieka w zapomnienia pogrążyć się toni,

I nieśmiertelne pieśni za sobą uroni,