Tak śród uczty, gdy śpiewak do choru wyzywał,

Gdy koła tańcujące wiły się po sali,

Nagle staną i zmilkną; każdy zapytywał,

Nikt nie wiedział, dlaczego w zadumieniu stali.

«Ja wiem — rzecze poeta — anioł przelatywał».

Uczcili wszyscy gościa, — nie wszyscy poznali.

Sonet V. Widzenie się w gaju

«Tyżeś to? i tak późno?» — «Błędną miałem drogę,

Śród lasów, przy niepewnym księżyca promyku!

Tęskniłaś? myślisz o mnie?» — «Luby niewdzięczniku,