Jak gdybyś już niebieskim stała się aniołem».

Sonet VI (Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje...)

Potępi nas świętoszek, rozpustnik wyśmieje,

Że chociaż samotnemi otoczeni ściany,

Chociaż ona tak młoda, ja tak zakochany,

Przecież ja oczy spuszczam, a ona łzy leje.

Ja bronię się ponętom; ona i nadzieje

Chce odstraszyć, co chwila brząkając kajdany,

Któremi ręce związał nam los opłakany.

Nie wiemy sami, co się w sercach naszych dzieje.