Albo rozmową bawim się wesołą.
Ten w lśniący kryształ32 włożywszy oblicze,
Wschodnim balsamem33 złoty kędzior pieści;
Drugi stambulskie oddycha gorycze34,
Lub pije z chińskich ziół ciągnione treści35.
A kiedy chwila dwunasta nadbieży,
Wraz do śliskiego wstępuję powozu36,
Sobol lub rosmak37 moje barki jeży
I suto38 zdobiąc, nie dopuszcza mrozu.
Na sali orszak przywitam wybrany,