i kiedy w czas zmartwychwstania pozbierać się będzie można

ona bez mojej pomocy ciała mojego nie pozna

i kompletnie duchowa zniszczeje na podobieństwo płomyka

a ja do końca cielesny nawet nie ujrzę jak znika

— kocham cię moja duszo lecz czy ty mnie kochasz

czy czasem kiedy umrę nie powiesz wynocha

uciekaj ze mnie dziadu coś mnie w życiu drażnił

odpowiedz duszo moja bądźmy raz poważni

— ja duszą tylko jestem nie drugim człowiekiem

nie będę z tobą siedzieć jak żona wiek wiekiem