Po chwili nadjechał pociąg jadący w przeciwną stronę,

która w sposób oczywisty była dobra i dla mnie, i dla niej.

Za dwie godziny miały się otworzyć wszystkie banki,

lecz my jadąc, wiedliśmy o to zły milczący spór.

*** (dlaczego już czwarty raz)

dlaczego już czwarty raz

przechodzę tędy sam

i nie mam pojęcia kto

mógłby tu ze mną iść

a może tędy nikt