pisane 10 lutego 1994

do muzyki „Preludiów i fugi” Witolda Lutosławskiego

Wiersz Johna Cage’a, przyśniony

Robimy się coraz paskudniejsi. Krzyż, na którym zwykle

wieszałeś swój sweter, teraz w centrum uwagi. Owinął się właśnie

wokół tego, co skrywa szary albo czarny

i śliski materiał twoich myśli (?). Z jaką wielką ochotą

przyłożyłbyś to teraz do tych paru martwych, w miarę twardych pojęć,

którymi wyśpiewuje swoje opustoszenie

szary lub brudny albo tylko mokry