i przestaje wystarczać, choćby był nie wiem jak ładny:

spójrzmy więc, co dopisał z tyłu Ivan Blatny4.

Czynność w miarę wykwintna: siedzieć tu sobie i czytać

te strofki: tak misternie niedopasowane

jak ubarwienie pliszki: co nad Sanem

i tutaj — jednocześnie (?) wśród zieleni zgrzyta.

Janowice, 15 kwietnia 1994

Język

Tak, bardzo lubię trzymać stopy na maszynie do pisania.

Nieważne jak to robię, nie chce mi się wam teraz wyjaśniać;