znalazłszy się w krystalicznych objęciach czystości

i jak w błysku iluminacji ujrzeć wszystko

odbite w politurze którą lśniły meble

tłumiąc we mnie potrzebę wszelkiego pragnienia

tymczasem zatęskniłem do czystości swojego pragnienia

które kombinezonem ochronnym było mi w podróży

a teraz opadło ze mnie na smutne skonsternowane meble

podczas gdy ja zacząłem obmyślać nową podróż nową przyszłość

znów wierząc że pragnienie jest trutką na wszystko

co jak wszy z brudu lęgnie się z nazbyt pielęgnowanej czystości