Naprzód: sędzia powiatowy, mój kolega, z majątkiem, ogólnie poważany.
AGNIESZKA
Sędzia? Kolega pański? Cóż to za partia? We wszystkim podobny do ciebie... safanduła, bez energii, a nawet tak samo zbudowany jak pan. Nie wierzę w przesądy, założyłabym się jednak, że miałby same córki.
FILC
No, pal diabli sędziego, ale cóż miałaś przeciw adiunktowi? Ten już pewnie w twoim guście zbudowany, w każdym razie do mnie niepodobny.
AGNIESZKA
Pi!... adiunkt! Cóż to za posada? Jakaż egzystencja?
FILC
Młody człowiek, mógł awansować.