DIONIZY
Gdzież państwo? Czy nie oczekiwano tu nikogo?
JAN
Owszem, zapowiedziany był przyjazd wuja pana Anzelma.
DIONIZY
do siebie
Przecież uwiadomił ich ten roztrzepaniec.
JAN
Lecz tenże przed kwadransem właśnie co przyjechał. Państwo wyszli razem do gospodarstwa.