ANZELM
Nieprawdaż wujaszku? A jacy to mili ludzie.
DIONIZY
Prawda, prawda, jestem więc z wyboru twego zadowolony, mój siostrzeńcze, a najbardziej, żeś uszanował zasadę...
ANZELM
Jaką zasadę?
DIONIZY
Bardzo naturalnie, skoro nie wybrałeś najładniejszej, ale najstarszą.
ANZELM
zdziwiony